6 sposobów na folie do złoceń

Ha! Dziś znowu filmowo. Uczę się w tym zakresie coraz więcej, kombinuję, ulepszam. Szkoda tylko, że doby z tej okazji nie chcą się trochę rozciągnąć.
Tym razem w ramach współpracy ze sklepem Zielone Koty testowałam folie do złoceń. Te z Rangera znam i używam od dawna, Stamperii do jakiegoś czasu jako tańszego zamiennika, a po raz pierwszy wypróbowałam też nawet płatki do złoceń. I okazuje się, że każdy z tych produktów ma swoje zalety. Jakie? Odpowiedzi znajdziesz w filmiku:

Zwykle złoceń używam oszczędnie – dodaję drobniutkie akcenciki dla urozmaicenia pracy. Tym razem jednak postanowiłam połączyć ze sobą stworzone podczas testów elementy i powstały bardzo prościutkie, minimalistyczne kartki. Pomyślałam, że przy takiej ilości złoceń to w zupełności wystarczy.

Zbliżenie na kartkę z folią Stamperii
Zbliżenie na kartkę z folią firmy Ranger.

Zapisz

Zapisz

Film
  • Tyle pomysłów na folie, na pewno coś wykorzystam 🙂 Mam dwie folie ze Stamperii i jedna trafiła mi się wadliwa, bo złotko nie chciało oderwać się od folii, ale żadna z moich folii nie jest taka półprzezroczysta jak Twoja, ani trochę nie prześwituje. Może trafiła Ci się właśnie wadliwa i nie działa tak jak powinna z laminatorem.