Archiwum kategorii 'Inne'
Każdemu wolno kochać…
Kolejne czwartkowe wyzwanie w dziale Mixed Media na portalu Polki Scrapują ma temat “Zatrzymać kawałek lata”, a prowadzącą jest Annar.
Zgodnie z wytycznymi stworzyłam tło o nietypowej strukturze – kawałek falowanego kartonika (prezent od P. ;) ) pokryty farbami pękającymi, tuszem, perfect pearls i matowym lakierem. W charakterze suszonych kwiatów użyłam pot-pourri (dodatkowy plus – praca pachnie ;) ) oraz suszków znalezionych w dekoracjach kuchennych ;) Napis wycięty z gazety, znaczki z wakacyjnych przesyłek. Motyl pokryty jest różowym tuszem i crackle accents.
Temat skojarzył mi się jakoś tak słodko-gorzko. Z pewną refleksją na temat tych różnych lat, które były. Miłości mniej lub bardziej wakacyjne… bo cóż innego można chcieć zatrzymać jeśli nie kawałek miłości? Pięknie mi dziś trafia w klimat ten teledysk, choć przecież zupełnie nie jest to muzyka, której słucham na co dzień… Teledysk, którego pewni nigdy bym nie obejrzała, gdyby nie… Miłość ma różne oblicza prawda? A są aktorzy, którzy zawsze będą wywoływać uśmiech na mojej twarzy :)
Pozornie bez związku – Magda, pojedźmy tam kiedyś jeszcze pod namiot! ;)
a teraz pędzę do kina :)
Miłego weekendu kochani!
Życie jest jak pudełko czekoladek
Ufffff w taki upał nawet nie chce mi się myśleć o czekoladzie :)
Kolejny tydzień pod znakiem weny, braku czasu i nieustannego biegania i załatwiania różnych spraw. Lipiec w ogóle okazał się być miesiącem imprez – głównie rodzinnych. Cóż – nawet własną rodzinę można odkrywać na nowo :)
W tym zabieganiu oczywiście musiałam znaleźć odrobinę czasu na kolejne mixed-mediowe wyzwanie. Tym razem Tusia zażyczyła sobie pudełka w kolorach niebieskim i zielonym, z wykorzystaniem farby, tuszu, koralików i wycinanego papieru.
Pewną nowością jest to, że pudełeczko skleiłam sama od podstaw – fajna zabawa. Ma wymiary 5×5x5 cm plus ozdoby na wieczku.
- kolory jak widać
- farba – crackle paint
- koraliki – zielone przy kwiatkach
- wycinany papier – no w sumie całe pudełko, a oprócz tego kółka puncherem i zwijane kwiatki (mój pierwszy raz – ha!)
- tusz – niebieski kredowy na brzegach kwiatków i na etykietce z napisem, distress do postarzania i stazon (napis)
- brokat i glossy accents gratis ;)
Kolejne wyzwanie to LO “clean&simple” zaproponowane przez Mirabeel.
To chyba nie jest mój styl, ale faktycznie może być to fajna zabawa i możliwość robienia scrapa na czas – zapewniam, że pół godziny jest w zupełności wystarczające na wykonanie :)
Użyte materiały – brązowy kartonik, chorągiewki z papieru basic grey, biała farba akrylowa, pół rubonsa, metka od spodni, kawałki tekturki falistej, dwie metalowe podkładki i trochę przeszyć. No i rzecz jasna zdjęcie :)
Nie jestem do końca pewna, czy chlapanie farba zalicza się do kategorii “clean”, ale na pewno cała praca jest bardzo “simple” ;)
I kolejna już praca (zauważam ostatnio interesujący trend – mam więcej prac, a coraz mniej czasu na ich publikowanie na blogu ;)))) ) – tym razem zupełnie bez wyzwań. Zamówiona przez kolegę kartka urodzinowa dla pewnej pani, o której wiem tylko, że lubi żywe kolory :)
Nie wiem jak to się stało, ale zrobiła się praktycznie sama…
Miłego weekendu kochani!
Komentarze (9)My name is Luka
Kolejne wyzwanie mixed-mediowe! Trzeba przyznać, że wyzwania Scrapujących Polek mają ogromny wpływ na moją kreatywność. Strasznie miło jest pracować w tam twórczym zespole :)
A tym razem wcale nie było łatwo – w tym tygodniu Annar zaprasza Was do wykonania papierowej lalki. Musi być papierowa, płaska i mieć ruchomą część ciała. No i jeszcze musi być materiał i brokat, ale z tym akurat problemu nie miałam ;)
Mój wybór padł na styl hmmm… nieco kreskówkowy :) Nie mam niestety pojęcia kim jest owa młoda dama – kojarzy mi się z atomówkami, ale wstępna analiza wykazała, że atomówką nie jest. Jeśli ktoś ja zna lub kojarzy, to bardzo proszę o kontakt. Na pewno by nie powstała, gdyby nie P., bo po raz kolejny okazało się, że brak mi cierpliwości do rysunków wektorowych ;) Trochę jest szalona, trochę kiczowata, trochę blada… No i nieśmiała, aczkolwiek stara się to sprytnie ukryć za różowym boa ;)
Pisałam, że będzie coś zupełnie nie w moim stylu, a tymczasem pojawiły się głosy, że ona jest bardzo anaiowa :) No to ja nie wiem… Najwyraźniej mało jeszcze wiem o swoim stylu, nei? ;)
Komentarze (10)Enjoy!
Dzisiaj czwartek – zatem czas na kolejne mixed-mediowe wyzwanie na portalu Polki Scrapują :)
Tym razem prowadzącą jest Mollik i szczegóły wyzwania oraz prace projektantek możecie zobaczyć tutaj.
A oto jak ja postanowiłam zmierzyć się z zagadnieniem drucika w scrapbookingu na przykładzie zawieszki bez żadnego konkretnego przeznaczenia ;)
Druciki są. Różne i w kombinacjach, bo znalazłam jakiś koślawy kawałek własnoręcznie owijany drutem – pozostałości po biżuteryjnych zapędach (od razu widać, że słusznie sobie ten temat odpuściłam ;)))) )
Coś metalowego – no drucik :) a poza tym zszywki, ćwieki, metalowe podkładki pod ćwiekami, nit i łańcuszek kuleczkowy.
Coś okrągłego – dwa kółka wycięte z papieru (w tym jedno ze stemplem, w którym jest sporo okrągłych elementów), literki w napisie, ćwieki, podkładki metalowe, nit, kuleczki w łańcuszku, koraliki i perełki, na okrągło zaplątany drucik, kropki glossy accents, kropki z perełek w płynie, akrylowe kropki. coś jeszcze? ;) aaaaa kropeczki na zielonym papierze. i baza-tag w sumie też sporo zaokrągleń ma ;)
Wstążeczka… Dwie bawełniane tasiemki.
Co najmniej 3 rodzaje papieru – widać 5 różnych papierów, a na odwrocie zawieszki jest jeszcze jeden ;)
Dodatkowo w ramach gratisu – brokat w kleju w dwóch kolorach, różowa koronka i włochata włóczka przy kółkach z papieru ;)
No mówiłam, że przełamałam fazę beżo-brązów! Kolorów, kolorów, pozytywnej energii mi trzeba :)
A powodów do radości jest sporo, nawet pomijając chorego faceta w domu (kto to widział chorować, kiedy w końcu zaczęło się lato?!). Mam nadzieję, że w weekend uda mi się złapać trochę lipcowego słonka, czego i Wam serdecznie życzę :)
You make my dreams…
Kolejna praca na wyzwanie Scrapujących Polek. Tym razem mój ulubiony dział – Mixed Media :D
Zaczynające się dzisiaj wyzwanie prowadzi Tusia, a polega ono na stworzeniu małej formy spełniającej następujące wymagania:
- rozmiar pracy w żadną stronę nie może przekroczyć 10 cm,
- temat – dowolny,
- stemple,
- tusz,
- brokat,
- tworzywo sztuczne typu plastik
- element wykonany własnoręcznie.
Swoje prace możecie zgłaszać do 23 czerwca.
Ja w przypływie natchnienia postanowiłam wykonać sobie magnes na lodówkę. Fioletowo-turkusowy – a jakże :)
Baza to pomalowana fioletową farbą akrylową tekturka – wymiary 8×8 cm (plus falbanka dokoła).
Stempel damask, tusze distress w dużej ilości i w kilku kolorach, perfect pearls, embossing na gorąco (cała powierzchnia papieru jest pokryta grubą warstwą przezroczystego embossingu, ale też pod spodem jest trochę czarnego proszku distress), brokat turkusowy i czarny.
Element własnoręcznie zrobiony to oczywiście kwiatek. Na jego środek idealnie się nadał ćwiek z ptaszkiem ze scrap.com.pl – po odklejeniu epoksydowej części, ozdobiłam go plastikowymi koralikami zatopionymi w glossy accents (w trakcie robienia zdjęcia nie był on jeszcze do końca wyschnięty, co niestety widać ;) ) – taki mój własny zalterowany ćwiek. Fajny, prawda? ;) .
Niełatwo jest pokazać jego błyszczącą powierzchnię mieniącą się kilkunastoma odcieniami, ale starałam się:
A poza tym – weekend się zbliża, dużo się dzieje, wszystko układa się jak najlepiej. Zatem piosenka na dziś wygląda tak:
Wszystkich udających się na sobotni zlot ściskam i pozdrawiam. I zazdroszczę… Mnie niestety w tym roku nie będzie :( Mam jednak nadzieję, że będą też inne okazje do spotkań w mniejszym czy większym gronie.
Komentarze (3)

























