anai – making my things public


Archiwum kategorii 'Scrap - LO'

A Ty się temu nie dziwisz…

Zapewne większość z Was już wie, że w tym tygodniu na portalu Polki Scrapują, przez cały tydzień bawimy się z jedną i tą samą mapką. Każda z grup projektantek podała dodatkowe wytyczne i mamy mapkowe kartki, ATC, altered-art… dzisiaj mapkowe mixed-media, a jutro mapkowe LO. Do wyboru, do koloru. Na pewno każdy znajdzie dla siebie coś miłego :)

W grupie mixed-media skupiamy się na temacie pamiątek z wakacji :)

W tym roku wakacji w zasadzie jeszcze nie miałam… z pewnym przerażaniem przeczesywałam więc szuflady w poszukiwaniu czegoś, co by mi się wakacyjnie kojarzyło, aż tu nagle… ;) w moje ręce wpadły pamiątki z urlopu sprzed dwóch lat… (oczywiście, że zbierane w celu wykorzystania w albumie. oczywiście, że nie miałam czasu go jeszcze zrobić :/ )
I tak okazało się, że z wakacjami najbardziej kojarzy mi się piwo – tudzież inne napoje alkoholowe :) Podkładka pod piwo (choć zdaje się dyskusyjne jest czy cydr jest piwem, czy musującym winem) przyjechała ze mną z Irlandii i ze względu na swój zaokrąglony kształt – świetnie nadała się na centralny element mapki :)

W pracy można się dopatrzeć pewnych niedociągnięć chociażby w postaci rozmazanego brokatu… Kot mój – Zenon zdradza już pewne zapędy w kierunku działań artystycznych… wczoraj w ramach polowania na włochatą włóczkę przebiegł po świeżo zrobionej pracy, a następnie ganiał po mieszkaniu z włóczką w mordce i zielonym brokatem na łapkach. Miał więc swój udział w tej pracy – kawałek z odzyskanego (po wielu trudach!) motka włóczki wykorzystałam w pracy w celu ukrycia innych zniszczeń ;)
Kot Leoś natomiast (przypisany w dokumentach adopcyjnych do P.) spał mi dziś w nocy na głowie. Rozczulają mnie obydwa i nie bardzo już pamiętam jak to było, kiedy ich nie było z nami ;)

  • Share/Bookmark
Komentarze (6)

Już mi niosą suknię z welonem ;)

Tak naprawdę nie mi, tylko Kasi. I nie niosą, tylko nieśli – oczywiście opóźnienie w wystawianiu prac mam imponujące ;)

Prawie miesiąc temu – 30.07. Kasia i Kamil brali ślub. Z tej okazji od swojej uroczej świadkowej dostali ramkę ze scrapem wykonanym moimi skromnymi rączkami ;) Miało być zielono. I jest :)
Co chodziło mi po głowie? Węzeł małżeński, przypieczętowanie, radość, szczęście, nadzieja, wspólne pływanie po falach życia i tym podobne klimaty ;) Zdjęcie pochodzi z bardzo fajnej imprezy z początku roku, na której mieliśmy okazję bawić się razem.

  • Share/Bookmark
Komentarze (9)

Życie jest jak pudełko czekoladek

Ufffff w taki upał nawet nie chce mi się myśleć o czekoladzie :)

Kolejny tydzień pod znakiem weny, braku czasu i nieustannego biegania i załatwiania różnych spraw. Lipiec w ogóle okazał się być miesiącem imprez – głównie rodzinnych. Cóż – nawet własną rodzinę można odkrywać na nowo :)

W tym zabieganiu oczywiście musiałam znaleźć odrobinę czasu na kolejne mixed-mediowe wyzwanie. Tym razem Tusia zażyczyła sobie pudełka w kolorach niebieskim i zielonym, z wykorzystaniem farby, tuszu, koralików i wycinanego papieru.

Pewną nowością jest to, że pudełeczko skleiłam sama od podstaw – fajna zabawa. Ma wymiary 5×5x5 cm plus ozdoby na wieczku.

  • kolory jak widać
  • farba – crackle paint
  • koraliki – zielone przy kwiatkach
  • wycinany papier – no w sumie całe pudełko, a oprócz tego kółka puncherem i zwijane kwiatki (mój pierwszy raz – ha!)
  • tusz – niebieski kredowy na brzegach kwiatków i na etykietce z napisem, distress do postarzania i stazon (napis)
  • brokat i glossy accents gratis ;)

Kolejne wyzwanie to LO “clean&simple” zaproponowane przez Mirabeel.
To chyba nie jest mój styl, ale faktycznie może być to fajna zabawa i możliwość robienia scrapa na czas – zapewniam, że pół godziny jest w zupełności wystarczające na wykonanie :)
Użyte materiały – brązowy kartonik, chorągiewki z papieru basic grey, biała farba akrylowa, pół rubonsa, metka od spodni, kawałki tekturki falistej, dwie metalowe podkładki i trochę przeszyć. No i rzecz jasna zdjęcie :)
Nie jestem do końca pewna, czy chlapanie farba zalicza się do kategorii “clean”, ale na pewno cała praca jest bardzo “simple” ;)

I kolejna już praca (zauważam ostatnio interesujący trend – mam więcej prac, a coraz mniej czasu na ich publikowanie na blogu ;)))) ) – tym razem zupełnie bez wyzwań. Zamówiona przez kolegę kartka urodzinowa dla pewnej pani, o której wiem tylko, że lubi żywe kolory :)
Nie wiem jak to się stało, ale zrobiła się praktycznie sama…

Miłego weekendu kochani!

  • Share/Bookmark
Komentarze (9)

This is the story about a girl…

Ten tydzień rozpoczął się doskonale – wiadomość o tym, że zostałam przyjęta jako projektantka portalu Polki Scrapują w dziale Mixed Media, ucieszyła mnie niesamowicie :) Tym samym decyzja zapadła – czas wziąć się za siebie. Możecie się zatem spodziewać większej ilości moich prac tutaj ;)
Jednocześnie oficjalnie już zrezygnowałam z udziału w Art-Piaskownicy, która na pewno na tym nie ucierpiała, bo po pierwsze strasznie mało mnie tam było ostatnio, a po drugie właśnie przybyły tam trzy nowe niezwykle zdolne osoby! Piaskownicowe koleżanki serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję, że pozostaniemy w kontakcie :)

Potem było dużo różnych fajnych chwil, a dzisiaj już piątek! Mam mega maksymalny bałagan w domu i tylko kilka godzin po pracy na posprzątanie, bo spodziewamy się dzisiaj baaaaardzo ważnego i wyjątkowego gościa :)

W zasadzie sprzątać miałam wczoraj… ale nie byłam w stanie się powstrzymać i zasiadłam do scrapowego stołu wpadając w twórczy szał, żeby zdążyć na wyzwanie LAYOUT/SCRAP#57, którego autorką jest annar. Zadanie było łatwe proste i przyjemne – temat “Coś o mnie” – praca ze zdjęciem i journalingiem.

Ja w zasadzie nigdy nie robię scrapów w rozmiarze 30×30. A tym razem – TAK :) Dzięki temu zmieściły mi się dwa zdjęcia i trzy sporych rozmiarów materiałowo-papierowo-guzikowe “kwiatki”, które naszły mnie niedawno (co zapewne dało się zauważyć ;) ).
Skojarzenie muzyczne nie jest zbyt ambitne, ale za to ile wspomnień przywołuje!
Współuczestników tamtego lata w Krzesznej i Kiełpinie serdecznie przy okazji pozdrawiam!

Myślę, że w pewnym sensie ten scrap jest taki jak ja – bałagan, ale z nutą artystyczną, ozdóbki, pierdółki, autoironia, brak organizacji, ale też zamyślenie i refleksja. Nie będę pisać, że jestem szczęściarą (ironia! i żart tylko dla wtajemniczonych – za co przepraszam ;) ), ale faktem jest, że szczęście czasem i do mnie się uśmiecha :) Choćby dlatego, że mogę przekazać swoje emocje na papier i Wam zaprezentować w pełnej okazałości!

IMG_6663

IMG_6666

IMG_6667

IMG_6670

Wyzwanie trwa do 17.06 do północy. Może i Wy skusicie się i pokażecie nam co Wam w duszy gra?
I niekoniecznie muszą to być piosenki Britney Spears ;))))

Miłego weekendu!

  • Share/Bookmark
Komentarze (9)

Open your eyes

Kolejna praca na wyzwanie Scrapujących Polek. Tym razem nie mogłam się oprzeć mapce zaproponowanej przez Mirabeel.

Bardzo dobrze pracowało mi się nad tym scrapem – czuję, że wracam do sił, inspiracje czają się na każdym kroku, a coraz więcej nowych pomysłów czeka na realizację.

Wszystko w zasadzie tak, jak lubię. Pewną nowością jest fioletowy kwiat, który uszyłam sobie z niedawno zakupionego materiału, który to miał być ozdobą na okno ;) I pewnie jeszcze będzie. mam go dużo :) Poza tym szycie, tuszowanie, papierowa serwetka, tekturowe literki, zdjęcie z fajnej sesji, fragment tekstu piosenki, ćwieki, brokat, błyskotki, glossy accents, a no i stempelek osobisty mój własny :) Ot – takie tam moje małe zachcianki. A teraz idę zapakować scrapa w ramkę i na ścianę. Dobranoc :)

Aaaaa – z góry przepraszam za ilość zdjęć ;)

większa fotka tutaj

  • Share/Bookmark
Komentarze (10)