anai – making my things public


Archiwum kategorii 'Wordpress'

Nocnym pociągiem aż do końca świata.

Tytułowe nawiązanie do piosenki Myslovitz (nie pierwsze i nie ostatnie) jest troszkę przewrotne, ale jednak jest coś w tym, że w ostatnim czasie zbyt wiele czasu poświęcałam na ślęczenie przy monitorze po nocach… na poszukiwania odpowiednich rozwiązań, na przetrząsanie for internetowych, na testowanie wtyczek, na analizowanie kodu, na wprowadzanie zmian i sprawdzanie tysiąc razy, jaki będzie efekt… na przypominanie sobie nauczonych dawno temu rzeczy, na uczenie się nowych…
Wszystko to dlatego, że było mi tu ostatnio mało wygodnie. Dusiłam się i czułam, że muszę wycisnąć z wordpressa, na którym działa mój blog, troszkę więcej… Choć przyznaję od razu, że moje działania w tym zakresie są czysto amatorskie i opierają się głównie o zasadę prób i błędów ;)

Po pierwsze zmiany graficzne – sam układ niewiele się zmienił, ale jest chyba odrobinę jaśniej i pogodniej. Zestaw, z którego korzystałam przy tworzeniu szablonu jest oczywiście nawiązaniem do papieru, w którym zakochałam się kilka notek temu ;) Sam w sobie był przepiękny, acz trochę zbyt jaskrawy i na pewno skutecznie odwracałby Waszą uwagę od zdjęć. Mam nadzieję, że udało mi się go troszkę zneutralizować nie odbierając mu jednocześnie uroku…
Dodatkowo trochę zmian kosmetycznych – typu wielkość czy kolor czcionki i trochę różu w komentarzach ;)

Kolejna rzecz, do której zabierałam się długo, ale w końcu się zebrałam – blog mówi do Was po polsku ;) A jeśli gdzieś jeszcze zdarzy mu się krzyknąć coś po angielsku – będę wdzięczna za wiadomość :)

A reszta… Reszta to zmiany, które może nawet nie mają dla Was większego znaczenia. Mnie jednak były one bardzo potrzebne. Na dole strony pojawiła sie znacznie wygodniejsza nawigacja między stronami, nie trzeba się więc już zastanawiać czy “next” oznacza wcześniej czy później ;) Z kolei wydłużające się coraz bardziej archiwum wywędrowało na osobną stronę (trzeba kliknąć w zakładkę “Archiwum” na górze blogusia) – do każdego miesiąca przypisane są daty i tytuły notek, co może ułatwić ewentualne wyszukiwanie. Kolejna moja zmora – lista linków… Jest ich zdecydowanie za dużo, niepotrzebnie wydłużały stronę i trudno było je ogarnąć. Tyle jest zdolnych scraperek, tyle osób, które poznałam i chciałabym na bieżąco do nich zaglądać, a jednak prawda jest taka, że w tym tłumie naprawdę łatwo coś przegapić… Nie udało mi się jeszcze znaleźć dobrze działającej wtyczki, która porządkowałaby linki według ostatnio dodanych przez Was notek, ale póki co “Linki” również wywędrowały na osobną stronę, gdzie można je sobie przeglądać rozwijając interesującą nas kategorię. Zajmują w ten sposób znacznie mniej miejsca, co na pewno zachęci mnie do uporządkowania ich troszkę i dodawania zarówno nowych linków, jak i nowych kategorii.

I to tyle. Pewnie za jakiś czas znów poczuję, że pora coś tutaj przemeblować, ale póki co może w końcu pójdę wcześniej spać z poczuciem wykonania niemałej roboty :) Teraz pora na odgrzebanie się ze scrapowych zaległości…

  • Share/Bookmark
Komentarze (12)