Archiwum kategorii 'Scrapbooking'
Nadal ślubnie :)
Sezon ślubni w pełni. Niedawno miałam okazję wykonać dwie ślubne karteczki, które prezentuję poniżej.
Dziś króciutko – cały tydzień zabiegany, a dziś podróże i 4 godziny w samochodzie, ale dzień bardzo miły i zakończony świetnym czatem na portalu Polki Scrapują. Wszystkim obecnym baaaardzo dziękuję za tę szaloną godzinę :D
Jak widać moje prace nie zawsze są nasycone kolorami. Zabawne jest to, że cieszę się czytając wszystkie komentarze, ale nigdy do końca nie wiem o co chodzi z tymi “moimi” kolorami ;) Zapewne na podobnej zasadzie nie widzę “swojego” stylu ;). Czasami potrzeba pewnie większej perspektywy, żeby zobaczyć takie rzeczy :)
Komentarze (5)A Ty się temu nie dziwisz…
Zapewne większość z Was już wie, że w tym tygodniu na portalu Polki Scrapują, przez cały tydzień bawimy się z jedną i tą samą mapką. Każda z grup projektantek podała dodatkowe wytyczne i mamy mapkowe kartki, ATC, altered-art… dzisiaj mapkowe mixed-media, a jutro mapkowe LO. Do wyboru, do koloru. Na pewno każdy znajdzie dla siebie coś miłego :)
W grupie mixed-media skupiamy się na temacie pamiątek z wakacji :)
W tym roku wakacji w zasadzie jeszcze nie miałam… z pewnym przerażaniem przeczesywałam więc szuflady w poszukiwaniu czegoś, co by mi się wakacyjnie kojarzyło, aż tu nagle… ;) w moje ręce wpadły pamiątki z urlopu sprzed dwóch lat… (oczywiście, że zbierane w celu wykorzystania w albumie. oczywiście, że nie miałam czasu go jeszcze zrobić :/ )
I tak okazało się, że z wakacjami najbardziej kojarzy mi się piwo – tudzież inne napoje alkoholowe :) Podkładka pod piwo (choć zdaje się dyskusyjne jest czy cydr jest piwem, czy musującym winem) przyjechała ze mną z Irlandii i ze względu na swój zaokrąglony kształt – świetnie nadała się na centralny element mapki :)
W pracy można się dopatrzeć pewnych niedociągnięć chociażby w postaci rozmazanego brokatu… Kot mój – Zenon zdradza już pewne zapędy w kierunku działań artystycznych… wczoraj w ramach polowania na włochatą włóczkę przebiegł po świeżo zrobionej pracy, a następnie ganiał po mieszkaniu z włóczką w mordce i zielonym brokatem na łapkach. Miał więc swój udział w tej pracy – kawałek z odzyskanego (po wielu trudach!) motka włóczki wykorzystałam w pracy w celu ukrycia innych zniszczeń ;)
Kot Leoś natomiast (przypisany w dokumentach adopcyjnych do P.) spał mi dziś w nocy na głowie. Rozczulają mnie obydwa i nie bardzo już pamiętam jak to było, kiedy ich nie było z nami ;)
Już mi niosą suknię z welonem ;)
Tak naprawdę nie mi, tylko Kasi. I nie niosą, tylko nieśli – oczywiście opóźnienie w wystawianiu prac mam imponujące ;)
Prawie miesiąc temu – 30.07. Kasia i Kamil brali ślub. Z tej okazji od swojej uroczej świadkowej dostali ramkę ze scrapem wykonanym moimi skromnymi rączkami ;) Miało być zielono. I jest :)
Co chodziło mi po głowie? Węzeł małżeński, przypieczętowanie, radość, szczęście, nadzieja, wspólne pływanie po falach życia i tym podobne klimaty ;) Zdjęcie pochodzi z bardzo fajnej imprezy z początku roku, na której mieliśmy okazję bawić się razem.
Summer in the city
po pierwsze – dwie zaległe prace mixed-mediowe na czwartkowe wyzwania dla portalu Polki Scrapują.
Pierwsza to moja wybitnie mixed-mediowa próba stworzenia obrazka bez obrazka ;)
Pozwoliłam sobie na eksperymenty… Nie do końca może jestem zadowolona z efektu… ale zawsze to nowe doświadczenie.
Ramka z ikei pomalowana rozwodnioną farbą akrylową, ozdobiona dodatkowo crackle paint, brokatem i papierowymi kwiatkami-zawijaskami.
Tło z brązowego kartonika – sprayowane tuszami z pefect pearls i chlapane farbą. Prostokąt po lewej stronie to metalowa płytka pomalowana tuszami alkoholowymi i ozdobiona koralikami. Wypukły element na środku to tzw. kaboszon, który w rzeczywistości jest magnesem – więc można go przyczepiać i odczepiać :)
Po prawej stronie ramki moje próby z nadawaniem papierom formy 3D ;) Pseudo kwiatek ze środkiem z włochatej włóczki :)
Druga praca to dziecięca karteczka z wykorzystaniem filcu:
Pozdrawiam Was bardzo gorąco i sierpniowo (w Trójmieście dziś znowu ciepło i duszno) i obiecuję jeszcze kilka prac w tym tygodniu :)
U mnie masa zmian życiowych i zapowiada się fajny tydzień, bo przyjeżdża miły gość!
Życie jest jak pudełko czekoladek
Ufffff w taki upał nawet nie chce mi się myśleć o czekoladzie :)
Kolejny tydzień pod znakiem weny, braku czasu i nieustannego biegania i załatwiania różnych spraw. Lipiec w ogóle okazał się być miesiącem imprez – głównie rodzinnych. Cóż – nawet własną rodzinę można odkrywać na nowo :)
W tym zabieganiu oczywiście musiałam znaleźć odrobinę czasu na kolejne mixed-mediowe wyzwanie. Tym razem Tusia zażyczyła sobie pudełka w kolorach niebieskim i zielonym, z wykorzystaniem farby, tuszu, koralików i wycinanego papieru.
Pewną nowością jest to, że pudełeczko skleiłam sama od podstaw – fajna zabawa. Ma wymiary 5×5x5 cm plus ozdoby na wieczku.
- kolory jak widać
- farba – crackle paint
- koraliki – zielone przy kwiatkach
- wycinany papier – no w sumie całe pudełko, a oprócz tego kółka puncherem i zwijane kwiatki (mój pierwszy raz – ha!)
- tusz – niebieski kredowy na brzegach kwiatków i na etykietce z napisem, distress do postarzania i stazon (napis)
- brokat i glossy accents gratis ;)
Kolejne wyzwanie to LO “clean&simple” zaproponowane przez Mirabeel.
To chyba nie jest mój styl, ale faktycznie może być to fajna zabawa i możliwość robienia scrapa na czas – zapewniam, że pół godziny jest w zupełności wystarczające na wykonanie :)
Użyte materiały – brązowy kartonik, chorągiewki z papieru basic grey, biała farba akrylowa, pół rubonsa, metka od spodni, kawałki tekturki falistej, dwie metalowe podkładki i trochę przeszyć. No i rzecz jasna zdjęcie :)
Nie jestem do końca pewna, czy chlapanie farba zalicza się do kategorii “clean”, ale na pewno cała praca jest bardzo “simple” ;)
I kolejna już praca (zauważam ostatnio interesujący trend – mam więcej prac, a coraz mniej czasu na ich publikowanie na blogu ;)))) ) – tym razem zupełnie bez wyzwań. Zamówiona przez kolegę kartka urodzinowa dla pewnej pani, o której wiem tylko, że lubi żywe kolory :)
Nie wiem jak to się stało, ale zrobiła się praktycznie sama…
Miłego weekendu kochani!
Komentarze (9)


































