anai – making my things public


Archiwum October, 2009

Undress me now

Lepiej późno niż później :) Zatem z lekkim opóźnieniem prezentuję moją skromną pracę na kolejne wyzwanie craftowa. Tym razem temat zadany przez Fryne brzmiał “Erotyk”, a wsparty był cytatem z Rafała Wojaczka (“prośba”):

Zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej
Ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
I najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
I choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
Na pewno mieć nie mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła

Zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
Już w ostatni por skóry tak dawno mej wniknąłeś
Że nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
I choć nie wierzę by mógł być ktoś bardziej otwarty
Dla ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz

Praca nie jest skomplikowana, choć dla mnie niesie w sobie duży ładunek emocjonalny. Letni osnuty niedopowiedzeniem erotyk z gorącym piaskiem tle i myślą przewodnią “rozbierz mnie z koronek” ;)
I może nie będę pisać nic więcej…

  • Share/Bookmark
Komentarze (8)

A Ty kim dla mnie mógłbyś być? ;)

Kolejne wyzwanie tematyczne z craftowa kazało mi się zmierzyć z tematem “Anioł”.

To ważna dla mnie praca. Jestem bardzo zadowolona ze zdjęcia, które w niej wykorzystałam (mojego skromnego autorstwa ;) ), mniej z samej pracy (ale to u mnie normalne). Natomiast kiedy tylko dostałam wytyczne do tej w zasadzie jeszcze sierpniowej zabawy, to od razu wiedziałam o kim będzie ten scrap…

Wykorzystany cytat brzmi “Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały, jak latać…”. Trzeba coś dodawać?
Ja wierzę, że czasem ludzie spotykają się po coś. I jakkolwiek infantylnie i górnolotnie może to zabrzmieć – choć naprawdę wielu osobom wdzięczna jestem za to, że były, że wpierały słowem, gestem i uczynkiem, to jednak wiem, że gdyby nie s. to dużo dużo więcej czasu potrzebowałabym na to, żeby posklejać te kawałki siebie, które – nie oszukujmy się – cały czas sklejam. I choć staram się być ostrożna ze słowem “przyjaźń”, to w głębi duszy myślę sobie, że takie znajomości są szalenie ważne i warto je utrzymywać. Mam tylko nadzieję, że udaje mi się choć odrobinę odwdzięczyć za to, że znów zaczęłam się uśmiechać :)

Scrap przygotowany jest również na najnowsze wyzwanie kolorystyczne art-piaskownicy. No i jest oczywiście mocno zainspirowany pracą Tary Anderson. :)

Cóż więcej mogę powiedzieć? Dziękuję Pati i Kamili za sobotę, za papiery, przyklejane perełki i slice’a :) i za wszystkie te chwile wakacyjne, kiedy bardzo mnie wspierały :)
A s. dziękuję za wszystko – za te wakacje, za znajomość z innej galaktyki, za muzykę, za gitarę, za drągala, za to, że zaczęłam znów robić zdjęcia inne niż tylko scrapowych wytworów i wiele wiele innych rzeczy, oraz za to, że wierzy, że dzisiejsza pogoda w Trójmieście to moja sprawka ;)

haha, oskarowe podziękowania mi wyszły ;)

  • Share/Bookmark
Komentarze (15)

Ciiiiii… to tajemnica ;)

Otóż, stało się – wracam :) tym razem już naprawdę z nowymi pracami.

Przez trzy miesiące jakoś nie byłam w stanie zmusić się do dotykania moich scrapowych skarbów i papierów… Praca, którą zobaczycie poniżej leżała rozgrzebana na stoliku od lipca… a potem nagle przełom w głowie. Może dlatego, że pewna miła dziewczynka zamówiła u mnie kartkę? Może dlatego, że pomysły zaczynały już kłębić się w głowie? a może dlatego, że jesień sprzyja wieczorom przesiedzianym w domu z twórczym szałem wypisanym na twarzy i stertą papierów obok? ;)

Tak czy siak – praca ta jest odpowiedzią na wyzwanie dziewczyn z craftowa. W craftowej Interpretowni temat trzeci “Tajemnica” podawała Agnieszka-Anna. Temat pasował mi w tamtym momencie idealnie, ale jak widać dopiero teraz byłam w stanie ubrać to w jakąś wizję… Poniekąd dzięki UHaKowi, ale o tym kiedy indziej :* Praca może trochę inna, a może nie, nie umiem ocenić po takie przerwie. Dużo się tu działo, choć chyba w efekcie końcowym tego nie widać.
Od pierwotnej wersji, gdzie bazą był czarno-fioletowy papier DCWV z serii “Far East” odeszłam dość daleko – przy czym ten papier nadal tam jest, tyle, że w tak zwanym międzyczasie naszło mnie na wiele eksperymentów ;)

Dość gadania.
Praca poniżej. Zawarty w niej cytat brzmi “bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz…” Tak mniej więcej wyglądał mój lipiec.

(to pierwszy z trzech scrapów wykonanych w zeszłym tygodniu ;) tak więc jeszcze będziecie mieć mnie dość :) )

  • Share/Bookmark
Komentarze (12)