Archiwum December, 2009
Ona czyli ja – długo, słodko i w ogóle
Po pierwsze i najpierwsze kochane koleżanki z Craftowa zaprosiły mnie do szybkiego twórczego projektu – dwie prace inspirowane potrawami wigilijnymi (poparte przepisami oczywiście).
Szczerze? Kompletnie nie miałam na to czasu. Ale też kompletnie nie mogłam odpuścić :)
W związku z powyższym obydwie prace powstały dziś w nocy…
Pierwszą miałam w głowie długo, ale (jak się zapewne domyślacie) wyglądała tam nieco inaczej. Inspiracja pierożkami z kapusta i grzybami (uwielbiam!) dotyczyć miała tej “ciasteczkowej” ramki – takie wiecie pierożki poukładane dookoła niby, ale im dalej w las, tym więcej zmian koncepcji. I co nam wyszło? Nie oszukujmy się – prawdopodobnie raczej rogaliki z marmolada różaną i lukrem… ale kto by się przejmował takimi szczegółami. Ważne, że potrawa świąteczna jest :)
Gruba baza tekturowa o wymiarach 16×16 cm, oklejona serwetką i maziana różnymi specyfikami. Ramka z zielonego filcu, pomalowana crackle paint. Oprócz tego stemple, perfect pearls, stickles, embossing na ciepło, perłowa farbka 3d, kulki w żelu i sznurek.
Z kolei druga praca powstawała praktycznie sama. Od razu wiedziałam co z czym, dlaczego i jak – materiały same pchały się w ręce. Pewnie częściowo z tęsknoty za ciastem miodowym, którego w tym roku chyba jednak nie będzie na moim świątecznym stole :)
Baza ze scrapińca ozdobiona głównie przy użyciu papierów Graphic 45 (miłość od pierwszego wejrzenia, wciąż czekająca na swoją kolej :) ). Dużo tuszu Distress Walnut Stain, stickles, kwiatki, kawałek tasiemki, mechanizm zegarkowy (zegar to niezbędny element przy pieczeniu ciast, prawda? ;) ).
I oto jest – miodowy przekładaniec.
Obydwa inspirujące przepisy możecie już dziś zobaczyć na craftowie.
A przy okazji w związku ze związkiem, że począwszy od dzisiaj znów jestem o rok starsza, pozwalam sobie na małe słodkości… wiem wiem. Mam jeszcze kilka zaległych prezentów do rozesłania… Ale tym razem sprawa jest prosta o tyle, że podarunek jest już gotowy :) Wśród osób, które wpiszą komentarz pod tym postem, wylosuję jedną, do której trafi nagroda. A jest nią prezentowana powyżej ciastowo-miodowa-tago-zawieszka :) Postaram się jeszcze dziś wieczorem dorzucić więcej zdjęć. Rano niestety zabrakło mi już czasu na ich przygotowanie…
Na komentarze czekam do 30.12.2009 do godziny 23:59 :) Może ktoś się skusi? Przypominam, że zawieszka została wykonana własnoręcznie w dniu moich osobistych 32 urodzin.
Przy okazji mała prywata i istotne pytanie – która to Magda przysłała mi śliczną kartkę z drzewkami? Proszę się przyznać, bo nie wiem komu dziękować :>
aaaaa jeszcze muzycznie. Piosenka na dziś i nie tylko:
Żegnaj numerologiczna dziewiątko. Przyniosłaś mi wiele radosnych chwil i nowych cudnych znajomości, ale też masę bólu. Nie będę za Tobą szczególnie tęsknić, cieszę się, że mijasz, ale też nie żałuję, że byłaś.
Przede mną nowe przygody :)
So don’t let the world bring you down
Pisanie o tym, że nie mam na nic czasu jest nudne :)
Postaram się więc jak najkrócej. Jeszcze przed urlopem (o którym kiedyś pewnie w końcu napiszę i zdjęcia w końcu obrobię…) pewna sympatyczna Ania zgłosiła się do mnie z nietypowym zamówieniem. Przystałam na nie z przyjemnością, bo pomysł miałam już od dawna, a brak okazji do wykorzystania.
I tak oto powstały dwie zakładki i magnes na lodówkę, które były prezentem dla mamy Ani. Jedyne wytyczne, jakie otrzymałam, to kolor zielony, który miał się na zakładkach pojawić. Pełna dowolność. Kierowałam się więc częściowo upodobaniami mojej własnej osobistej mamy, która lubi stonowane kolory i nie lubi jak jest za dużo “napaćkane” ;) Chciałam, żeby było spokojnie i elegancko. Czy się udało? Jak zwykle nie wiem :)
Wiecie, że za tydzień są święta? Nie mieści mi się to w głowie :)
Komentarze (3)So if you really love Christmas, c’mon and let it snow…
Nie należę do osób, które na miesiąc przed czasem rozpoczynają przygotowania do świąt :) Zdecydowanie jestem raczej z tych osób, które rozpoczynają ewentualne przygotowania dwa dni wcześniej ;) Podobnie rzecz się ma ze świątecznymi kartkami… Ale ponieważ niedawno dostałam propozycję wykonania kartek z zestawu “Magiczne święta” sprzedawanego przez sklep Craft4You – kartki świąteczne pojawiają się tutaj już dzisiaj. Tak naprawdę powinny pojawić się dwa tygodnie temu, ale akurat pojechałam na urlop… (o tym już niedługo ;) ) A teraz znów “szara” rzeczywistość, praca, praca, praca, nowe pomysły i projekty, spotkania, wyjazdy i wszystko to sprawia, że mam nawet czasu napisać notki. Straszne! :)
Zapewne część z Was widziała kartki Coffee i moje na blogu sklepu Craft4You, ale przecież nie może ich zabraknąć i u mnie:
Oprócz kartek wykonałam niewielki notesik na przedświąteczne zapiski:
oraz świąteczną zawieszkę:
Wyzwanie było spore. Zazwyczaj ciężko mi pracować z narzuconymi materiałami – wolę, kiedy pomysły przychodzą spontanicznie w trakcie pracy. Okazało się jednak, że takie zmaganie się z własnymi przyzwyczajeniami też może przynosić radość i satysfakcję. Mam nadzieję, że nie poległam ;)
Komentarze (7)



















