A Ty kim dla mnie mógłbyś być? ;)
Kolejne wyzwanie tematyczne z craftowa kazało mi się zmierzyć z tematem “Anioł”.
To ważna dla mnie praca. Jestem bardzo zadowolona ze zdjęcia, które w niej wykorzystałam (mojego skromnego autorstwa ;) ), mniej z samej pracy (ale to u mnie normalne). Natomiast kiedy tylko dostałam wytyczne do tej w zasadzie jeszcze sierpniowej zabawy, to od razu wiedziałam o kim będzie ten scrap…
Wykorzystany cytat brzmi “Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały, jak latać…”. Trzeba coś dodawać?
Ja wierzę, że czasem ludzie spotykają się po coś. I jakkolwiek infantylnie i górnolotnie może to zabrzmieć – choć naprawdę wielu osobom wdzięczna jestem za to, że były, że wpierały słowem, gestem i uczynkiem, to jednak wiem, że gdyby nie s. to dużo dużo więcej czasu potrzebowałabym na to, żeby posklejać te kawałki siebie, które – nie oszukujmy się – cały czas sklejam. I choć staram się być ostrożna ze słowem “przyjaźń”, to w głębi duszy myślę sobie, że takie znajomości są szalenie ważne i warto je utrzymywać. Mam tylko nadzieję, że udaje mi się choć odrobinę odwdzięczyć za to, że znów zaczęłam się uśmiechać :)
Scrap przygotowany jest również na najnowsze wyzwanie kolorystyczne art-piaskownicy. No i jest oczywiście mocno zainspirowany tą pracą Tary Anderson. :)
Cóż więcej mogę powiedzieć? Dziękuję Pati i Kamili za sobotę, za papiery, przyklejane perełki i slice’a :) i za wszystkie te chwile wakacyjne, kiedy bardzo mnie wspierały :)
A s. dziękuję za wszystko – za te wakacje, za znajomość z innej galaktyki, za muzykę, za gitarę, za drągala, za to, że zaczęłam znów robić zdjęcia inne niż tylko scrapowych wytworów i wiele wiele innych rzeczy, oraz za to, że wierzy, że dzisiejsza pogoda w Trójmieście to moja sprawka ;)
haha, oskarowe podziękowania mi wyszły ;)
Komentarze (15)Komentarze (15)
Zostaw komentarz









:-)
Zieleń z turkusem to jest to, co tygryski lubią najbardziej!
jest absolutnie cudownie – absolutnie!!!!
to się nazywa wielki comeback:***
a i cieszę się, że odżywasz:*
A jaki śliczny ten anioł o matulu!!!!!!!!!!!!!!!!
Dwuznacznośc celowa ;)
jak zwykle bardzo fajnie wszystko ze sobą zgrałaś :) i te piórka!
Kolory wracają do życia :) i Przyjaciele :) Pięknie!
a moim zdaniem scrap nie ustępuje w niczym zdjęciu! :)))
Przyznam że troszkę się zaczerwieniłam
Już pisałam Ci na gg co myślę o tym scrapie, ale z grzeczności nie napisze tu tych słów także powiem tyle, jest obłędny, no i oczywiście muszę przyznać rację Patrycji bo S. rzeczywiście cholernie przystojny.
boski! i jeszcze moje ukochane połączenie kolorów, jak Rae;)
wielki powrót nadal cieszy niezmiernie:)))
So glad to see you back. Those “cracks” will heal. Slowly, but surely they will heal… Your work is greatly appreciated – even far away! Take care ;)
Hugs,
Nora
Nie ma na swiecie piekniejszych kolorow. A scrap bajeczny.
piekny scrap, uwielbiam wszystkie twoje prace a szczególnie te w moim ukochanym fioletowym kolorze; zapraszam na mojego bloga http://samara84.blogspot.com/2009/10/65-mia-niespodzianka.html po odbiór niespodzianki
Absolutnie nieziemski scrap, fantastyczny anioł, bajeczne kolory i przepiękne detale. Miodzio!
zachwyciłam się niem od pierwszego wejrzenia … mmmmmmrrrrrrrrrrrr
[...] art-piaskownica i lift, który w zasadzie już się u mnie pojawił kilka miesięcy temu – o tutaj. Tym razem w nowym kobiecym wcieleniu. Już zapakowany w ramkę wisi u mnie na ścianie :) rozmiar [...]