anai – making my things public


Noc to pora nietoperzy ;)

Zaczęło się od tego, że pewnego pięknego poranka Finn zapytała czy mogłabym wymyślić temat na kolejne wyzwanie craftowa. Nie oszukujmy się – jesień to nie jest moja pora roku… Jestem zmęczona, nie mogę się skupić, ciężko myślę. Ale przecież lubię wyzwania!
Główkowałam więc, co by tu wymyślić i stała się rzecz przedziwna. Szukając natchnienia wysłałam sms-a z prośbą typu – podaj mi jedno słowo, które będzie kolejnym wyzwaniem. I gdy tylko wysłałam tego sms-a, to natychmiast spłynęło na mnie olśnienie – już wiedziałam jakie słowo najbardziej mi pasuje. Odpowiedź przyszła za momencik i wprawiła mnie w lekkie osłupienie – “sen”. A to moje olśnienie? Bezsenność :)
Wierzę w znaki, więc postanowiłam pozostać w tym nocnym klimacie. Pozostało jeszcze okraszenie wyzwania cytatem. Ach… jaki piękny mroczny wiersz znalazłam:

Krzysztof Kamil Baczyński “Bezsenność”

Wiatr gra chorały nocy na organach podwórz;
z pyska chłapie ulicom kroków szara piana,
a noc mży czarnym piaskiem w kwadraty trawników,
dom brodzi zatopiony w kirach po kolana.
Czarny pająk obrazu wpełzł na śliską ścianę,
napęczniały i syty krwi słodkawej mroku,
sieje pustkę bezmierną i meble w nią plącze
Ostre cienie wazonów snują czerń z odwłoków.
Noc się nigdzie nie kończy, jest wszędzie bezkresna,
wiatr gra chorały nocy na podwórz organach;
noc mi zalewa gardło mdlącą, duszną falą,
czekam, stopiony w mroku
wyzwolenia…
rana…

No a potem realizacja. Pomysł miałam w zasadzie od razu. Zaczęłam go nawet realizować. I co? Cóż, poczeka sobie jeszcze, bo nagle pięć tysięcy innych spraw zwaliło mi się na głowę i nie wyrabiam się kompletnie z niczym. Dwa dni temu siadłam zatem późną nocą do komputera i modziłam… Miało być mrocznie… Miało być strasznie… Wyszło jak zawsze? Jak widać nawet w mroku coś się u mnie musi błyszczeć i świecić ;)

Znam smak bezsennych nocy, kiedy wszystkie problemy wracają ze zdwojoną siłą, smak nerwowego przewracania się z boku na bok, zapalania i gaszenia nocnej lampki, oglądania kolejnych filmów, które zamiast usypiać zaciekawiają, bo pozwalają odpocząć ociężałej od myśli głowie, lęków czających się w zakamarkach pokoju, gorzki smak kolejnych papierosów palonych w oknie z widokiem na gwiazdy. Znam nocną ciszę tak pustą i obcą. Znam uczucie ociężałych powiek nad ranem, kiedy budzik dzwoni w kilka minut po zaśnięciu… Ta ciemniejsza strona mojej natury pewnie nawet na swój sposób lubi ten bezsenny smak. W końcu właśnie w nocy najlepiej mi się tworzy. Ta jaśniejsza strona mojej natury jest potem nieprzytomna w ciągu dnia…
Nie wyszło może tak mrocznie, jak bym chciała, ale mam nadzieję, że i tak czuć nocny klimat :) Zresztą prawda jest taka, że wczoraj ten LO trzy razy rozjaśniałam, bo podobno nie było nic widać ;)

Gorąco polecam obejrzenie powiększenia tutaj – bo na tym małym obrazku to chyba nic nie widać :)

Zapraszam też do obejrzenia wszystkich nadesłanych prac na craftowie – jestem dumna z dziewczyn, że powstały tak różnorodne prace. Kobieca bezsenność wiele ma twarzy :)

A w mojej pracy jest jeden element, który pojawił się w ostatnim momencie. Praca była już gotowa zapisana, obejrzana tysiąc razy na dwóch monitorach i nagle poczułam, że musi się tam zleźć – skrzydło (widać tam skrzydło? jeśli nie widać to mówię, że tam jest :) ). A w głowie od razu zaśpiewała mi Kayah. Ja naprawdę mam głowę pełną tekstów piosenek. Zatem dziś muzycznie o wiele mniej pozytywnie niż wczoraj, ale przecież też pięknie…

  • Share/Bookmark
Komentarze (5)

Komentarze (5)


  1. Fryne 18.11.2009 09:19

    ogromnie ogromnie mi się ten skrap podoba!!!


  2. katharinka84 18.11.2009 16:26

    Piękny scrap!!! Owiany nutką tajemnicy ;)


  3. Karola 18.11.2009 22:47

    Piękny, tajemniczy i jak zwykle Twoje cudne zdjęcie! Zachwyt!


  4. bazar 30.11.2009 17:56

    zacznij pisac swoje

    czas


  5. ki 20.12.2009 19:44

    wgapiam się w niego bezustannie … próbując odkryć tajemnicę mroku …

Zostaw komentarz