So don’t let the world bring you down
Pisanie o tym, że nie mam na nic czasu jest nudne :)
Postaram się więc jak najkrócej. Jeszcze przed urlopem (o którym kiedyś pewnie w końcu napiszę i zdjęcia w końcu obrobię…) pewna sympatyczna Ania zgłosiła się do mnie z nietypowym zamówieniem. Przystałam na nie z przyjemnością, bo pomysł miałam już od dawna, a brak okazji do wykorzystania.
I tak oto powstały dwie zakładki i magnes na lodówkę, które były prezentem dla mamy Ani. Jedyne wytyczne, jakie otrzymałam, to kolor zielony, który miał się na zakładkach pojawić. Pełna dowolność. Kierowałam się więc częściowo upodobaniami mojej własnej osobistej mamy, która lubi stonowane kolory i nie lubi jak jest za dużo “napaćkane” ;) Chciałam, żeby było spokojnie i elegancko. Czy się udało? Jak zwykle nie wiem :)
Wiecie, że za tydzień są święta? Nie mieści mi się to w głowie :)
Komentarze (3)Komentarze (3)
Zostaw komentarz







Piękne zakładki! Wszystko idealnie na nich współgra :-). I magnesik też cudo!
Przepiękne.
Słonko ja nie mam wątpliwości że się udało,
na bank prezent się spodobał.
Śliczne prace :*