Niebieskie pudełko + video

Łohohoho ależ się u mnie dzieje ostatnio! Z nadmiaru wrażeń nie nadążam z wrzucaniem tu inspiracji na bieżąco, ale rzecz jasna już już nadrabiam.
No staram się przynajmniej.

A więc tak – po pierwsze, najświeższe – filmik!
Tak, tak. W końcu, po wielu trudach i znojach udało mi się wymyślić nowy system do zawieszania aparatu nad biurkiem. I działa! Tak się tym ucieszyłam, że w ciągu tygodnia nakręciłam dwa filmiki na youtube, co jest nie lada wyczynem – biorąc pod uwagę, że poprzedni film kręciłam ponad pół roku temu… Musisz bowiem wiedzieć (ok, nie musisz, ale i tak Ci powiem), że zawieszanie aparatu nad biurkiem nie jest sprawą prostą i zmiana konfiguracji mebli w mieszkaniu może tu wiele zmienić. W poprzednim mieszkaniu miałam już wypracowany całkiem sprawny system, który wymagał połączenia dwóch statywów, wpychania owej konstrukcji między biurko a parapet, a następnie skrzętnego zabezpieczania całości za pomocą bardzo ciężkich książek. Być może nie był to system zbyt profesjonalny, ale dawał radę – działał. W nowej pracowni mam jednak biurko pod ścianą i nagle stanęłam przed koniecznością wymyślenia całkiem nowej konstrukcji. I pewnie zajęłoby mi to kolejne pół roku, ale jak tak jęczałam i jęczałam, to w końcu K. zaangażował się w całe przedsięwzięcie i wspólnymi siłami zbudowaliśmy całkiem nową konstrukcję.
(I prawie wszystko, co napisałam jest prawdą, bo umówmy się – wiele rzeczy można o mnie powiedzieć, ale jęczenie nie jest mi jakoś szczególnie bliskie…)

No ok. Konstrukcja gotowa, fanfary i szampan już były, to teraz przejdźmy do konkretów.
Co tam znowu wykombinowałam?
Otóż tym razem postawiłam na pudełko – takie dość stonowane, spokojne, może nawet eleganckie, ozdobione pięknymi gipsowymi dekorami, które uwielbiam. Wszelkiego rodzaju foremki, odlewy i dekorki są fajne, ale jednak taki jeden duży elegancki dekor robi wspaniałą robotę!
Wykorzystałam tu oczywiście przeróżne preparaty zakupione w sklepie ZieloneKoty.pl, a dodatkowo wypróbowałam maski od A.B.Studio (wybór wzorów jest ogromny i jest dużo takich „neutralnych”, którym można nadać własny charakter – takie wzory lubię najbardziej).
Niebieska, stonowana kolorystyka, to nie jest może do końca taki totalnie mój styl, ale tym razem kierowałam się przede wszystkim wystrojem mieszkania osoby, która pudełeczkiem została obdarowana. I mam wrażenie, że dobrze trafiłam!

Czytaj dalej „Niebieskie pudełko + video”

Film