„Never give up” tag + video

Znalazłam taga! Żeby nie było – zrobiłam go wcześniej samodzielnie i własnoręcznie i nawet ten proces sfilmowałam… A było to jakoś pod koniec kwietnia chyba. A potem w trakcie obróbki filmu gdzieś utknęłam, inne sprawy były ważniejsze, powstawały nowe prace i tak leżał sobie na dysku ten tag zapomniany.
I wrócił do mnie w idealnym momencie – kiedy już już troszkę mi się zbierało na jakieś płaczki, głównie ze zmęczenia i opadającego w końcu stresu. Skupienie się na obróbce tego filmu było najlepszym, co mogłam dla siebie zrobić! No może poza wieczorem w pracowni, ale ta jest w Gdańsku, a ja w Warszawie.
Ale już już lada dzień wracam i będę z nową werwą działać i tworzyć. A póki co – zapomniany tag:

Czytaj dalej „„Never give up” tag + video”
„Never give up” tag + video

anai lubi gadać #8 – monopinting

Hej hej!
Dziś mam dla Was nowy filmik z serii „anai lubi gadać”, a pogadać tym razem bym chciała o płytkach żelowych i monoprintingu.
Kilka razy pokazywałam Wam już tutaj moje eksperymenty z płytkami żelowymi – głównie w art journalu. Dziś chciałabym Wam pokazać kilka moich ulubionych metod na pracę z płytkami, ale też efekt końcowy – co można z takimi ozdobionymi elementami zrobić. Oczywiście możliwości jest mnóstwo, a jedynym ograniczeniem jest Wasza wyobraźnia! Ja tym razem pracowałam na białych tagach, z których na końcu stworzyłam…

… ale może o tym za chwilę.
Najpierw zapraszam na film (trwa 25 minut, choć starałam się mówić najszybciej, jak potrafię… Kawa i ciastko do oglądania nie zaszkodzą):

Czytaj dalej „anai lubi gadać #8 – monopinting”
anai lubi gadać #8 – monopinting

Stary pędzel / Wspomnienia / video

Nie wiem czy wiesz, ale na blogu sklepu Zielone Koty trwa (no dobra – dziś się kończy, jest mało czasu już) wyzwanie o wdzięcznej nazwie „Ocalić od zapomnienia”. Bardzo dobrze się złożyło, bo ja akurat bardzo lubię ocalać. Od zapomnienia i nie tylko. Trochę lubię być takim superbohaterem i czynić dobro. Któż nie lubi?
No. Więc tym razem ocaliłam stary pędzel przed niechybnym zapomnieniem w czeluściach śmietnika. Pędzel nie był przypadkowy ani trochę – sama własnoręcznie go wybrałam w markecie budowlanym, potem spędziliśmy z nim pół dnia bardzo kreaturtywnie tworząc na ścianie mieszkania (które było wtedy tylko pustymi ścianami – taką kompletnie białą kartką) beton strukturalny. Ależ to było ekscytujące! Ależ fajna to zabawa! i Ależ lubię ten efekt!
Do tworzenia betony strukturalnego używa się różnych pac i takich tam, ale pędzle też są potrzebne – bo to i zagruntować trzeba i polakierować potem, żeby się nie brudziło. Mówię Ci – nie ma to jak własnoręcznie coś zrobić w chałupie. I to jeszcze na dużym formacie. No duma jest!

Zatem – postanowiłam ocalić ten jakże historyczny pędzel. Ma rączkę z dziurką, dzięki której można go po prostu powiesić na ścianie. od razu miałam na niego pomysł. Cóż – przerobienie starego pędzla nie jest jakąś super oryginalną sprawą. Jasne, że takie prace w necie były, są i będą. Ale – to jest mój pędzel. ten właśnie! Ten tutaj pierwszy (i hmmm… ostatni, bo nie było nic, czyli nie było też wody, żeby go umyć) raz użyty.
A jeszcze w całym tym zabieganiu ostatnich miesięcy nie było łatwo, ale się spięłam bardzo i nagrałam filmik z tego ocalania. Czasem wychodzę nazbyt poza kadr (nowy aparat, jeszcze nie do końca ogarniam), obróbka zajęła mi ponad miesiąc (bo przeprowadzka i w ogóle), a w nowym miejscu jeszcze szukam dobrego miejsca do dogrywania mojego gadania, bo albo jest za głośno, albo echo, no ale jest, powstał! Cieszę się.

[post powstał przy współpracy ze sklepami Zielone Koty i Decoratorium]

I jeszcze fotki oczywiście:

Czytaj dalej „Stary pędzel / Wspomnienia / video”

Film

„be you, bravely” – tutorial z tagiem

Hej hej!
Jestem dziś bardzo podekscytowana, bardzo zmęczona i strasznie przeziębiona.
I mogłabym przysiąc, że przecież dopiero co była niedziela. Ale ale – dobry nastrój i motywacja mnie nie opuszczają. Wszystko wskazuje na to, że moje sposoby na wyczarowanie pozytywnych wibracji działają.  Fruwają wokół mnie ostatnio dobre fluidy (a także zarazki najwidoczniej, ale kto by się tam przejmował takimi drobiazgami), a efektem jest… tadam tadam! kolejny filmik.

Tak tak. Jak już zabrałam się do jednego, to i ochota na kolejne wróciła. Tak naprawdę szalenie mnie kręci edycja filmów. I mam wrażenie, że idzie mi to coraz lepiej, a to z kolei jest świetną motywacją. Uwielbiam! Uwielbiam takie momenty, kiedy odkrywam wciąż i wciąż nowe pasje. Kiedy coś wciąga mnie na tyle, że czas płynie, a ja o nim kompletnie zapominam. Żałuję tylko niezmiernie, że doba ma tylko 24 godziny. Zdecydowanie ktoś powinien coś z tym zrobić!

Ale dość żartów. Filmik ma być

Tym razem przygotowałam mediowego taga dla sklepu Zielone Koty, a w filmiku opowiem Ci po kolei co, jak i dlaczego. Trochę chrypię, trochę wciąż muszę popracować nad różnym „yyyyyyyy” i „eeeeee”, ale mam nadzieję, że mimo wszystko obejrzysz z przyjemnością.

A poniżej zdjęcia mojego taga. Dużo zbliżeń, żeby pokazać efekt, jaki daje gel medium zmieszane z błyszczącymi proszkami. Mnie się podoba ten efekt szalenie. A Tobie?
Listę wykorzystanych produktów znajdziesz tutajCzytaj dalej „„be you, bravely” – tutorial z tagiem”

Film