Funny & Stripes

Na blogu More Than Words mamy w tym miesiącu nowe wyzwanie „Funny & Stripes” – czyli ma być zabawnie i mają być paski. No mnie ta kombinacja natychmiast skojarzyła się z ważną kobietą w moim życiu – Anitą.

Ja generalnie nie jestem fanką pasków – zdecydowanie wolę kropki. Anita natomiast z paskami i kratką (kratka to generalnie więcej pasków, nieprawdaż?) kojarzy mi się bardzo! I to absolutnie nie jest jedyna różnica między nami… jest ich o wiele więcej. Ale! Jest też wiele rzeczy, które nas łączą i myślę, że śmiech i żarty nawet w trudnych sytuacjach są tym, co lubię w nas najbardziej. Zdarzało nam się śmiać, kiedy rozpadały się nam światy, zdarzało nam się śmiać, gdy powodów do płaczu było aż zbyt wiele, zdarzyło nam się śmiać w izbie przyjęć w szpitalu w środku nocy! I oczywiście zdarza nam się śmiać w tysiącu innych mniej dramatycznych sytuacji.
Zatem to właśnie Anita zamieszkała na nowych stronach w moim art journalu – oczywiście z obłędnym uśmiechem. Pasków na zdjęciach akurat nie było, więc je domalowałam. I dodałam kropki dla równowagi. O!

Czytaj dalej „Funny & Stripes”
Funny & Stripes

Jesienne wspomnienie

Zatęskniłam trochę za robieniem scrapów / layoutów / LO – formy, która kiedyś dość często u mnie gościła. Po krótkim zastanowieniu wybrałam jednak formę nieco bardziej przestrzenną – na bazie blejtramu. Jednak wolę taką pracę powiesić czy postawić niż chować w albumie.
Pobawiłam się papierami i hdf-kami od Artistiko i była to zabawa przyjemna i miła. Zrobiłam też sobie prywatne wyzwanie – żeby nie użyć żadnego odcienia niebieskiego, który ostatnio często się pojawiał w moich pracach. Prawie się udało – na samym końcu dodałam błękitne cekiny, ale ponieważ mają opalizujące wykończenie i połyskują na różne kolory w zależności od kąta padania światła – uznałam, że mogę na nie przymknąć oko.
Stonowana, delikatna kolorystyka pasowała mi do zdjęcia z pustej jesiennej plaży. Romantyczny weekend, romantyczny scrap, oczywiście musiałam dodać trochę żelastwa, żeby nie było zbyt słodko, ale metalowe elementy też lekko złagodziłam za pomocą zmiany koloru. Znalazło się nawet miejsce dla jednego z patyków zebranych tamtego dnia (tak, na spacerach zdarza mi się zbierać patyki, kamyki, muszelki, a ostatnio nawet zardzewiały złom. Takie mam dziwaczne hobby, które jak widać czasem się przydaje.
Listę użytych produktów znajdziecie na blogu Artistiko.

Czytaj dalej „Jesienne wspomnienie”
Jesienne wspomnienie

Be your beautiful self + video

Dziś chciałabym Wam pokazać mój nowy projekt mixed-mediowy, który powstał w dużej mierze z… odpadków. Baza to kawałek deski (odpadek po wnętrzarskim projekcie DIY, który ostatnio stworzyłam z moim Ukochanym) i puste opakowanie po bransoletce do zegarka.
Deskę na początek wyszlifowałam, pobejcowałam i nałożyłam na nią miedzianą pastę przez maskę z AB Studio. plastikowy blister z opakowania wykorzystałam do stworzenia mini-lasu. Wystarczył plasterek drewna, trochę mchu, mała buteleczka z błyszczącymi kamykami w środku i trochę perełek w płynie. No a potem połączyłam obydwa elementy ze sobą i dodałam różne drobiazgi – metalowe ozdoby, kwiatki (Kwiatki były w kolorze fioletowym, który nie pasował mi do kompozycji, więc je przemalowałam. Pamiętajcie, że farby i tusze mogą się Wam przydać także do tego, żeby zmieniać kolor różnych dodatków), odlewy z foremek, cekiny, kaboszony itp. 
Taki projekt świetnie nadaje się do zużycia różnych „odpadków” – kawałka sznurka, zepsutej sprzączki od paska i tym podobnych skarbów. Pamiętajcie tylko, żeby wszystko porządnie razem skleić – najlepiej za pomocą gel medium. 
Na samym końcu dodałam jeszcze dwie śrubki, na których zamocowałam drucik – dzięki temu mój tajemniczy las na kawałku deski mogę zawiesić na ścianie. 
Bardzo Wam polecam zabawę w kreatywne wykorzystywanie odpadków – z czegoś kompletnie nieprzydatnego możecie wyczarować jakiś mały skarb!

Czytaj dalej „Be your beautiful self + video”
Be your beautiful self + video

Romantycznie

Tak wiosennie, wspominkowo, romantycznie mnie naszło i wyczarowałam sobie ramkę z moimi hdf-kami od Artistiko. Na bazie mojej ulubionej ramki „Medalion 2” z delikatnymi dodatkami z kolekcji „Floral power” i „Boho story”.
Z ciekawostek – pokolorowałam sobie kwiaty. Mam całkiem spory zapas kwiatów, które odpowiadają mi kształtem, ale mają jakieś dzikie kolory i wzory. A że marzył mi się granat – pomalowałam je farbą, a potem lekko podkreśliłam turkusowym woskiem.
Wyszło chyba całkiem spoko?

Czytaj dalej „Romantycznie”
Romantycznie

Polski YouTube HOP – edycja druga

No już! Nareszcie! W końcu!
W końcu mogę się z Wami podzielić moim najnowszym tutorialem przygotowanym w ramach drugiej edycji Polskiego YouTube HOPa!
To taka zabawa, w której możecie zupełnie za darmo obejrzeć ponad 20 tutoriali w języku polskim, a w dodatku wziąć udział w losowaniu ponad 20 nagród. Ach!

Wszelkie informacje na ten temat znajdziecie na moim kanale YouTube w opisie pod TYM filmem.
Miłej zabawy!

O mojej pracy mówię bardzo dużo w filmie, więc napiszę krótko – chciałam zrobić coś wyjątkowego i jakoś tak uczcić ten wyjątkowy czas, w którym teraz chyba wszyscy jesteśmy nieco zawieszeni. Skupiłam się na domu, na bezpiecznym gniazdku, na różnych ważnych dla mnie symbolach.
Bardzo jestem zadowolona z efektu i cieszę się ogromnie, że mogę się nim z Wami podzielić.

Czytaj dalej „Polski YouTube HOP – edycja druga”
Polski YouTube HOP – edycja druga

Use your wings

Musi być do wyboru,
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
Czarne, wesołe, bez powodu pełne łez
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską. 

Wisława Szymborska „Portret kobiecy”

Właśnie ten wiersz rozbrzmiewał mi w głowie, gdy myślałam o wyzwaniu na blogu sklepu ZieloneKoty.pl – „Kobieca moc”. I z tego rozbrzmiewania powstał tag. Listę użytych produktów znajdziecie na sklepowym blogu.

Kobieca moc jest jest dla mnie czymś bardzo ważnym. Bardzo wierzę w kobiety, kobiecą przyjaźń, wsparcie, wrażliwość. Oczywiście szalenie też doceniam mężczyzn, ale nie zapominam nigdy o tym, że w najtrudniejszych momentach – to właśnie kobiety były najbliżej mnie.
Uważam też, że wiele z nas ma potencjał, którego czasem nie zauważa, że potrafimy zdziałać więcej niż często sądzimy.

Jako bazę wykorzystałam tag z hdf-u od Artistiko, którego wnętrze okleiłam papierem AB Studio. Skupiłam się na kontrastach i budowaniu warstw. Chciałam, żeby delikatność przeplatała się z mocniejszymi akcentami – kwiatki ze śrubkami i tak dalej.

Czytaj dalej „Use your wings”
Use your wings

Not all who wander…

Blog wyzwaniowy More Than Words oprócz comiesięcznych wyzwań na blogu ma też mini-wyzwania na facebooku. Mini-wyzwania dotyczą małych form – kartek, tagów, ATC i tym podobnych. W tym miesiącu ważne jest, aby na pracy pojawiło się słówko „ALL”.
Skusiłam się na to wyzwanie i wyczarowałam taga – takiego trochę baśniowego, trochę industrialnego, gdzieś tam na pograniczu miejsc, gdzie dzieją się rzeczy magiczne…
Taka mini zabawa na urozmaicenie dnia. Ostatnio takie rozrywki naprawdę pozwalają mi utrzymać jakieś zdrowie psychiczne – jak zapewne nam wszystkim!

Czytaj dalej „Not all who wander…”
Not all who wander…

Mini koło ratunkowe

No dzień dobry!
Jak Wam mijają kolejne dni izolacji? Tak wiem – święta niby, ale ja tych świąt jakoś szczególnie nie czuję i w zasadzie od innych dni tygodnia różnią się tym, że zamówiliśmy trochę jedzenia z trójmiejskich restauracji, które lubimy i upiekłam ciasto. Marchwkowe.

Przyznaję, że najłatwiej nie jest. Praca zdalna nieco odbija się na moim samopoczuciu, bo nigdy do końca nie wiem czy jestem w pracy, czy w domu. A tęsknota za budzącym się do życia światem i coraz cieplejszymi dniami również mi nieco doskwiera.

I stąd właśnie wykiełkował w mojej głowie ostatnio pomysł, żeby stworzyć mini album pełen wspomnień z podróży! Idealny, żeby powspominać i uwierzyć, że jeszcze kiedyś… może już niedługo?

Wykorzystałam tu przede wszystkim papiery z ostatnich dwóch kolekcji Artistiko. Powycinałam mnóstwo delikatnych wzorów, do tego dodałam wzory z masek i hdfkowe koło ratunkowe na okładce. Przede wszystkim pociągał mnie jego okrągły kształt, a chciałam, żeby okładka była naprawdę prosta… Ale muszę przyznać, że ten albumik jest takim moim małym kołem ratunkowym na słabsze momenty… Na pewno będę do niego teraz często sięgać!

Nagrałam też krótki filmik, więc możecie zobaczyć jak albumik wygląda w całości.

Czytaj dalej „Mini koło ratunkowe”
Mini koło ratunkowe

Everyday!

Dziś chciałabym Wam pokazać kolejny wpis w Art Journalu. Powstał on specjalnie na najnowsze wyzwanie bloga More Than Words (polecam bardzo, bo do wygrania są super fajne nagrody!). W tym miesiącu inspiruje nas słowo „Everyday” i ptaki lub owady. Najpierw nie do końca wiedziałam, jak ugryźć ten temat… A później przekopałam się przez moje zapasy scrapowych papierów, trafiłam na piękny papier Mintay Papers z bardzo romantycznej kolekcji „Dear diary”, no i jakoś tak się stało, że powycinałam całkiem sporo elementów. Czy ja tu kiedyś wspominałam, że nie lubię wycinania? Obawiam się, że zdarza mi się to ostatnio podejrzanie często…
Do wyciętych elementów zmalowałam sobie tło, dodałam wzór z maski (ta maska z AB studio to jest jeden z moich najulubieńszych szablonów ever), dorysowałam trochę odręcznych ozdobników, dodałam wystemplowane napisy… I wpis gotowy!

Czytaj dalej „Everyday!”
Everyday!

Słodkości w Art Journalu

Marcowe wyzwanie na blogu More Than Words jest wymarzone dla instagramowiczów (i oczywiście nie tylko) – nasz temat to kwadratowe zdjęcie i jedzenie. Cóż – mam trochę takich zdjęć na swoim insta, więc nie musiałam daleko szukać!
Tworzyłam ten wpis w nieco innej rzeczywistości – te kilka tygodni temu nie przyszłoby mi pewnie do głowy, że wyjście do kawiarni na kawkę i deser stanie się czymś niedostępnym i niewskazanym. Trzeba będzie chyba od czasu do czasu jakiś deser w domu wyczarować. Ale wiadomo, że trudne czasy miną, kiedyś wróci normalność i będzie można na spacer i randkę iść gdzieś na miasto, a nie tylko do własnego salonu… Kiedyś będziemy wspominać wiosnę 2020, jako ten dziwny czas, kiedy prawie cały świat musiał na chwilę mocno się zmienić. Może nawet wyciągniemy z tego jakieś mądre wnioski?

Sięgnęłam tu po Art Journal, słodkie cukierkowe kolory i zdjęcie z zeszłorocznej wiosny. Na tegoroczną wiosnę także patrzę z nadzieją na dużo miłych chwil. Czego i Wam życzę.

Czytaj dalej „Słodkości w Art Journalu”
Słodkości w Art Journalu