Art Journal – odskocznia na czas izolacji + video

Cóż mogę powiedzieć… Dziwny czas nastał!
Pocieszam się jednak, że nie mam najgorzej. Po pierwsze mam możliwość pracy zdalnej, po drugie nie przeszkadza mi zbytnio siedzenie w domu, zwłaszcza że towarzystwo mam doskonałe. No ok – home schooling daje trochę popalić, ale na szczęście rozkłada się to na co drugi tydzień!
Przede wszystkim jednak – posiadanie kreatywnego hobby, to idealny sposób na zabicie nudy, na wyciszenie duszy, na zajęcie głowy, na odskocznię!
Więcej (dużo więcej!) o tym opowiadam dziś na youtube! I pokazuję, jak powstały nowe strony w moim Art Journalu.

A tak wygląda gotowy wpis:

Czytaj dalej „Art Journal – odskocznia na czas izolacji + video”
Art Journal – odskocznia na czas izolacji + video

Miłosna kartka wypełniona cekinami

Karnawał, walentynki, postanowienie próbowania rzeczy, których wcześniej nie robiłam i wyzwanie na blogu Zielonych Kotów – takie mniej więcej czynniki złożyły się na powstanie takiej oto kartki z „shakerem”. Czyli takim grzechoczącym sercem.
Proces powstawania uwieczniłam na video. Można zobaczyć krok po kroku, co i jak. Moja pierwsza kartka z shakerem – nie wykluczam powstawania kolejnych, bo to dość uroczy efekt, a kartka wcale nie była trudna w wykonaniu.

Czytaj dalej „Miłosna kartka wypełniona cekinami”
Miłosna kartka wypełniona cekinami

Take Risks

Jakoś latem nastąpił ten moment, kiedy z nagłej potrzeby serca sięgnęłam po mój Art Journal. Spontanicznie, nagle, zupełnie bez planowania i zastanawiania – po prostu musiałam. I w zasadzie tak mi zostało. Może nie tak, żebym codziennie robiła cały jeden wpis, natomiast niewątpliwie – codziennie (albo prawie codziennie) do niego sięgam.

Czasem wpadam do pracowni tylko na chwilę, machnę kilka pociągnięć pędzlem, zostawiam do wyschnięcia i wychodzę. Po to, żeby wrócić za kilka godzin albo następnego dnia.
Czasem – tak, jak w przypadku tego wpisu – wpadam do pracowni na dłuższą chwilę i robię wpis od początku do końca.
Czasem nawet nie zapomnę włączyć wcześniej nagrywania w telefonie.
Czasem taki wpis zostaje już w tej formie.
Czasem mu coś potem poprawię.

Nic nie muszę. Wszystko mogę.
I OMG! Jak mi to dobrze robi na głowę!
Do tego stopnia, że mam aktualnie dwa art journale, nad którymi pracuję jednocześnie. I właśnie ostatnio zrobiłam sobie całkiem od zera nowy, który już czeka na pewną wyjątkową przygodę.

Czytaj dalej „Take Risks”
Take Risks

Coraz bliżej Święta…

No więc sytuacja jest taka, że mamy wrzesień… a ja mam za sobą już pierwszy bożonarodzeniowy projekt. Doprawdy dziwne to uczucie! Ale oczywiście wiem, że w rękodzielniczym świecie przygotowania do świąt zaczynają się z dużym wyprzedzeniem. Bo doba nie jest z gumy, a najczęściej wykonanie takiej pracy zajmuje sporo czasu.
Mój projekt wykonany jest przede wszystkim na bazie hdf-ków od Artistiko – nowa kolekcja „Cozy Christmas” jest bardzo urocza i pełna ciekawych dodatków. Ja sięgnęłam po warstwowy „prezent” z podstawką – projekt, który z powodzeniem można postawić na półce,na stole czy nawet pod choinką.
Po raz kolejny pobawiłam się żywicą epoksydową – zresztą – możecie to zobaczyć na filmie! Film trwa ok. 20 minut, więc warto zaopatrzyć się w dobrą kawę, herbatę, może jakieś pierniczki… Ale prawda jest taka, że pracowałam nad tą praca 3 dni – oczywiście nie non stop, ale jednak. Lubię tworzyć dokładnie, z dbałością o szczegóły i detale. Mam nadzieję, że widać to na zdjęciach.

Czytaj dalej „Coraz bliżej Święta…”
Coraz bliżej Święta…

Prosta kartka z hdfkami

O tym, że bardzo lubię pracować z elementami wyciętymi z hdfu – pisałam już wielokrotnie. Najbardziej lubię w nich to, że wytrwale znoszą eksperymenty z farbami, mgiełkami, moczeniem, suszeniem, nagrzewaniem… i nadal zachowują swój kształt!
To wszystko sprawia, że świetnie się sprawdzają w mixed-mediowych pracach.

Ale! Nikt nie powiedział, że nie mogą równie dobrze sprawdzać się w „czystszych” pracach typu scrapy, kartki czy albumy. Ja ostatnio sięgnęłam po nie, żeby stworzyć prostą kartkę – kilka skrawków papieru, dwa hdf-ki, odrobina mediów (ale można też zostawić hdf w surowej formie – ten brązowy kolor jest całkiem przyjemny) – i kartka gotowa.
Udało mi się nagrać cały proces:

Czytaj dalej „Prosta kartka z hdfkami”
Prosta kartka z hdfkami

Messy

Przeprosiłam się z Art Journalem. Ot tak. Pod wpływem chwili, potrzeby, nagłego instynktu, ale też pewnej tęsknoty.
Otóż – kiedyś po Art Journal sięgałam często – w ramach twórczych eksperymentów, testowania nowych produktów, ćwiczenia, ale też wyrzucania z siebie emocji. Od dłuższego czasu jednak nie miałam na Art Journal ochoty, a mam taką zasadę w życiu , że staram się za bardzo nie zmuszać. Zwykle daję sobie czas i wolę się mierzyć z tematem wtedy, gdy mi pasuje i jest szansa, że zaangażuję się całym sercem. Nooooo… to teraz jest journalowanie na całego.

Art Journal to nic innego, jak twórczy dziennik, w którym nie ma żadnych zasad. Jedyna zasada to forma łącząca całość – zeszyt, album, książka, notes – w której zapełniamy kolejne strony.

Ja właśnie testuję „nowe” podejście do twórczej pracy czyli wpadanie do pracowni nawet tylko na chwilę, nawet tylko na pół godziny. Zazwyczaj na tak krótki czas szkoda by mi było rozkładać cokolwiek, bo przecież i tak nie zdążę nic sensownego zrobić. Ja jestem z tych, co pracują powoli z przerwami i z dużą dozą przemyśliwania, co chcę zrobić. Ale – uważam, że świetnie jest od czasu do czasu wyjść ze swojej strefy komfortu, zrobić coś inaczej – po to, żeby się rozwijać, po to, żeby zdobywać nowe doświadczenia, po to, żeby spojrzeć na swój twórczy proces z innej perspektywy.
Póki co – to podejście w ostatnich tygodniach mi służy, a zapomniany Art Journal powoli zapełniają następne wpisy. Sama czuję się zainspirowana, a przy okazji postanowiłam od czasu do czasu nagrać taki twórczy proces – na szybko, bez skupiania się na używanych produktach, bez rozkminiania.
Ba! Tak się rozkręciłam, że założyłam sobie nawet twórczą grupę na FB, a w ostatni weekend zrobiłam nawet kameralnego art journalowego live’a – ależ to było fajne doświadczenie!

Stworzenie poniższego wpisu zajęło mi 27 minut. To był ten pierwszy po długiej przerwie. Bez przygotowań. Po prostu wstałam od kompa, poszłam do pracowni, zamontowałam telefon nad biurkiem, otworzyłam Art Journal i wyrzuciłam z siebie to, co mi się kotłowało. Korzystałam głównie z produktów, które miałam w zasięgu ręki, albo już leżały na biurku. Polecam taką zabawę od czasu do czasu!

Czytaj dalej „Messy”
Messy

„Never give up” tag + video

Znalazłam taga! Żeby nie było – zrobiłam go wcześniej samodzielnie i własnoręcznie i nawet ten proces sfilmowałam… A było to jakoś pod koniec kwietnia chyba. A potem w trakcie obróbki filmu gdzieś utknęłam, inne sprawy były ważniejsze, powstawały nowe prace i tak leżał sobie na dysku ten tag zapomniany.
I wrócił do mnie w idealnym momencie – kiedy już już troszkę mi się zbierało na jakieś płaczki, głównie ze zmęczenia i opadającego w końcu stresu. Skupienie się na obróbce tego filmu było najlepszym, co mogłam dla siebie zrobić! No może poza wieczorem w pracowni, ale ta jest w Gdańsku, a ja w Warszawie.
Ale już już lada dzień wracam i będę z nową werwą działać i tworzyć. A póki co – zapomniany tag:

Czytaj dalej „„Never give up” tag + video”
„Never give up” tag + video

Mixed-mediowy domek + video

O moim umiłowaniu kształtek z hdf-u pisałam i mówiłam już wielokrotnie. Gotowe kształty – pięknie zaprojektowane, wytrzymałe, odporne na mazianie farbami, stemplowanie, moczenie i podgrzewanie – to coś, czego lata temu bardzo mi brakowało na rękodzielniczym rynku.
Niedawno stworzyłam sobie mały mixed-mediowy domek na bazach z Artistiko. Nie planowałam kolorystyki jakoś celowo, a i tak wyszło tak, że mogłabym go od razu powiesić na ścianie w sypialni i pasowałby idealnie.
Każdy ma swoje kolory, które najbardziej mu w duszy grają. Moich jest wiele, a ten zestaw niewątpliwie stanowi część z nich!

A przy okazji – jeśli chcielibyście zobaczyć nową wiosenno-letnią kolekcję Artistiko, to na końcu tego posta znajdziecie video, w którym troszkę się o niej rozgadałam i pokazuję dokładnie wszystkie elementy. Pokazuję tam także ten domek, więc jest szansa na bardziej przestrzenny widok niż na zdjęciu.

Czytaj dalej „Mixed-mediowy domek + video”
Mixed-mediowy domek + video

Co nowego w Zielonych Kotach? Kartka + Video

No to jak już się przemogłam do odezwania, to idąc za ciosem mam do pokazania jeszcze jedną karteczkę. I wideło! Wideło nakręciłam we współpracy ze sklepem ZieloneKoty.pl. Współpracujemy od dawna, sklep mam po drodze – pomyślałam, że fajnie byłoby od czasu do czasu pokazać nowości, które pojawiły się w sklepie. Zwłaszcza gdy są to nowości błyszczące i mieniące się brokatem! Na filmie możecie zobaczyć jak perłowe, brokatowe (i nie tylko!) papiery wyglądają „z bliska”, a poniżej karteczka, którą z nich wyczarowałam – tak niby na szybko, a bardzo mi się podoba.

[A tak jeszcze tylko w ramach małego post scriptum dodam, że wczoraj wieczorem skończyłam pewną pracę i dumna z niej jestem niesłychanie. Wpadnijcie jutro zobaczyć pewnego jegomościa, który dostał zakaz przebywania w mojej sypialni… Więcej nie zdradzę!]

Czytaj dalej „Co nowego w Zielonych Kotach? Kartka + Video”
Co nowego w Zielonych Kotach? Kartka + Video